16Paź
2016
0

Zręczność przy jedzeniu czyli “Spaghetti” od Granna

Jakie jedzenie sprawia wam największą trudność przy konsumpcji? Skorupiaki? Jedzenie pałeczkami? Dla mnie to jest to bezdyskusyjnie spaghetti. I nie ma znaczenia gdzie będę go jadła. To zawsze wglądam jak czterolatek (pięciolatek radzi sobie już lepiej).
Chociaż uwielbiam spaghetti, to w restauracji nigdy go nie zamawiam, bo później nie nadaję się do użycia. Jem więc bezpieczne dla moich ubrań i opinii dania, tak aby nie narażać rodziny na wstyd. Jedynie w domowym zaciszu, unikając publicznej kompromitacji mogę swobodnie korzystać ze swoich talentów kulinarnych (raczej dostatecznych). Przygotowanie napoli, bolognese czy carbonara wiąże się już tylko z ucztą dla kubków smakowych a nie zastanawianiem się ile sosu mam na bluzce i wokół talerza.
Ten mój wstęp nie bez powodu jest o jedzeniu. Otóż Granna na otwarcie sezonu powakacyjnego wydała piękną grę zręcznościową na planszy w kształcie talerza pt. „Spaghetti”. Gra, której celem jest zdobycie jak największej liczby punktów. Otrzymacie je za nitki makaronu oraz za odpowiednio zebrane klopsiki.
Ważne! To nie jest gra dla flejtuchów (czyli nie dla mnie?), tutaj liczy się spryt, precyzja i savior- vivre.

W pudle, wydanym w kulinarnym stylu, znajdziecie następujące elementy:

  • 27 nitek makaronów z czego: 10 naturalnych (żółte), 8 pomidorowych (czerwone), 6 szpinakowych (zielone) i 3 sepiowe (czarne),
  • 4 uciekające klopsy,
  • 2 talerze (mały i duży),
  • klepsydrę odmierzającą 20 sekund,
  • instrukcję.

Ilustracje dla gry powstały dzięki Bartomiejowi Kordowskiemu, z którego pracami mogliście się również zetknąć w grze Domek.

Za sprawą pomysłowości debiutującego autora gier planszowych Michała Gołębiowskiego i wytrwale testującej Grupy Monsoon ta gra Wam się nie znudzi. Mechanika gry jest bardzo prosta, ale zawiera obszerne menu opcji i wariantów. Znajdziecie w niej przepisy na dobrą zabawę w wersji podstawowej po ekskluzywne i punktonośne dania.

Podstawą gry jest wybór talerza zgodnego z przepisem, wymieszanie na nim nitek makaronów i klopsików w liczbie sugerowanej przepisem. Następnie przechodzicie do rozgrywki w której gracze walczą z wielką precyzją o zgarnięcie najbardziej wartościowych kąsków z talerza.

Podczas rozgrywek należy jednak pamiętać o kulturze zachowania przy stole. Tak więc nie wolno:

  • używać dwóch rąk do wyciągania nitek makaronu,
  • wyciągać kilka nitek jednocześnie,
  • rzucać jedzeniem,
  • kontynuować wyciągania nitki po przesypaniu się klepsydry.

Podstawowym przepisem na grę jest odmiana „Spaghetti di Base”, od której warto rozpocząć korzystanie z gry.
Przepis podstawowy na zabawę zawiera następujące składniki:

  • 27 zaplątanych nitek makaronów,
  • 3 uciekające klopsy,
  • klepsydra.

Składniki serwujemy na dużym talerzu. Następnie rozpoczynając od pierwszego gracza wyciągamy kolejno nitki makaronu z talerza i łapiemy klopsiki, przestrzegając zasad savior-vivre.
Przewracamy klepsydrę i gracz ma 20 sekund na wyciąganie nitek do chwili póki piasek w klepsydrze się nie przesypie lub do momentu, kiedy któraś z nitek lub klops wypadną poza talerz i dotkną stołu brudząc nasz piękny obrus (nabrudzenie). Oprócz nitek gracz może również zbierać klopsiki, nie mogą one jednak dotykać żadnej nitki makaronu.
Gracze kolejno po zakończonym czasie poprzednika, zbierają makaron ze stołu. Należy jednak zawsze wziąć pod uwagę, że czym dłuższy makaron, tym więcej punktów zdobywa gracz, który skutecznie go wydobył.

Gra kończy się, gdy na talerzu nie ma już żadnych składników naszego spaghetti.

Liczenie punktów:

  • nitka makaronu naturalnego (żółty): 1 pkt
  • nitka makaronu pomidorowego (czerwony): 2 pkt
  • nitka makaronu szpinakowego (zielony): 3 pkt
  • nitka makaronu sepiowego (czarny): 4 pkt
  • klops: 1 pkt

Wygrywa gracz, który zdobył najwięcej punktów.

Jak wcześniej wspomniałam autor zadbał o to, abyśmy nie znudzili się grą i zagrali w jej wszystkie odmiany. W instrukcji znajdziecie dokładnie opisane zasady gry, ale co ważne, autor pięknie prezentuje nam zasady również w krótkim filmiku na kanale YouTube.

Kolejny przepis to danie „Spaghetti Difficili”, do którego potrzebujecie:

  • 27 zaplątanych nitek makaronów,
  • 4 uciekające klopsy,
  • klepsydra.

Składniki serwujemy na małym talerzu. A rozgrywka przebiega identycznie z wersją podstawową.

Ale to nie wszystko, macie do dyspozycji super zaawansowany przepis z dodatkowymi kombinacjami podczas rozgrywki, czyli „Spaghetti Superiori”. Do tej zabawy oprócz wszystkich składników (nitki makaronu i klopsy) użyjemy również żetonów przepisów. Żetony kładziemy w widocznym dla wszystkich miejscu obok talerza ze spaghetti obrazkami do góry.
Gracze walczą już nie tylko o jak najdłuższe spaghetti lecz również o kombinację makaronów, wskazaną na żetonie. Możemy dzięki temu zdobyć dodatkowe punkty.

Tradycyjnie szukam dodatkowych zalet edukacyjnych w grach planszowych. Śmiem twierdzić, że Granna w tej kwestii bardzo się wyróżnia – wydając gry, wykorzystywane bardzo często w nauce. Więc również tutaj, oprócz świetnej zabawy, możecie wykorzystać liczenie makaronów na naukę liczenia w pamięci z mnożeniem makaronów. To wzmocni dzieci w przekonaniu, że matematyka może być fajna i warto się jej uczyć, bo pomaga w życiu. Jak tylko jest okazja, to wykorzystuję gry właśnie do tego. Dzieci chętnie policzą wyniki za każdego uczestnika gry.

Bardzo ciekawa jestem co Wy myślicie o tej grze. Nasi testerzy, surowi, bo ostatnio mocno „wymęczani” nowościami, stwierdzili „Łatwa, lekka i przyjemna”. Super! O to chodzi, gra rodzinna taka ma być. Ściśnijcie się więc przy stole i usiądźcie do wspólnego talerza ze Spaghetti.

Na koniec moja ocena:

Gra jest świetną zabawą dla całej rodziny, dobrze spisuje się w grze dla dwóch jak i czterech osób. Dzieci zagrają w nią samodzielnie, ale też będzie miło w nią zagrać z rodzicami czy dziadkami. Zasady gry są bardzo proste, więc nie ma mowy o potrzebie próbnej rozgrywki, bo wszyscy od samego początku będą chcieli łapać makarony i klopsiki. Interakcja w grze jest bardzo wysoka a na jej regrywalność wpływają liczne warianty gry – więc szybko się nią nie znudzicie. Świetna szata graficzna i ładne dla oka opakowanie powoduje, że gra świetnie nadaje się na prezent.

Szczegóły wydawnicze, które znajdziecie tutaj.

Mała rada na koniec: Lepiej nie grać w gry o jedzeniu przed posiłkami, ponieważ mogą nadmiernie rozbudzić apetyt. Najlepiej grać w takie gry po posiłkach, bo nikt z uczestników nie myśli o tym, aby skonsumować jakieś elementy.

Buon appetito! 

granna_logo_www

Dziękuję Wydawnictwu Granna za przekazanie gry do recenzji.