13Sty
2019
0

Zabuduj miasto i zawładnij Manhattanem

Kolorowe gry, to absolutnie moja bajka. Cieszę się na każdą nowość na rynku, która przyciąga wzrok,  bo właśnie dzięki takim grom, udaje mi się przekonać coraz większe grono znajomych do planszówek.

Poza tym gra, którą chcę Wam opisać to gra sprzed lat, która została odświeżona i przygotowana dla nowego odbiorcy po niemal 25 latach od jej pierwotnego wydania. Autor gry Andreas Seyfarth już w 1994 roku wydał grę i co ważne gra szybko otrzymała nagrody:

  • 1994 Spiel des Jahres, Gra roku
  • 1995 Årets Spel (Szwecja) Najlepsza gra familijna
  • 1995 Vuoden Perhepeli (Finlandia), Gra roku

W tytułowej grze “Manhattan” chodzi o zabudowę miast, budowę drapaczy chmur oraz tworzenie jak największej liczby budynków. Ale największą frajdę sprawia jednak wyścig przez rundy, kiedy uczestnicy podbierają sobie prawa do budynków albo niweczą przewagę graczy w dystryktach.

Zawartość pudełka:
plansza / 45 kart budynków – ruchów / 4 planszetki graczy / 4 znaczniki punktacji / 4 komplety po 24 klocki budynków / klocek gracza rozpoczynającego / instrukcja 

W grze wprowadzono wariantowość liczby komponentów gry w zależności od liczby graczy, ale jest to na tyle logiczne, że nie ma co sobie specjalnie zawracać tym głowy. Instrukcja w wersji podstawowej zawiera opis gry na czterech uczestników ale wszystkie różnice trybów są prosto opisane w instrukcji.

Rozłóżcie na środku stołu planszę. Każdy z graczy powinien usiąść tak, aby mieć przed sobą jedną z krawędzi gry – nie siadajcie na rogu planszy, bo utrudni to Wam właściwe lokowanie budynków.

Wybierzcie planszetkę postaci, którą będziecie grali oraz kolor klocków do budowania wieżowców.  Każdy z graczy otrzymuje cztery karty z którymi się zapoznaje i dobiera sześć klocków, które kładzie na plaszetce.

Gra odbywa się w czterech rundach a rozgrywkę rozpoczyna najstarszy z graczy (wreszcie!).

Gracze kolejno wykonują następujące ruchy:

  • wybieramy jedną z kart ruchu i kładziemy klocek na wskazanym przez kartę miejscu w wybranym dystrykcie,
  • odrzucamy użytą kartę,
  • dobieramy nową kartę ze stosu kart zakrytych.

W układaniu klocków należy pamiętać, że budynek należy do budowlańca, którego klocek jest na wierzchu. Jeżeli chcemy przejąć czyjś budynek to nasz klocek musi mieć tyle samo lub więcej pięter.

Gracze wykonują swoje ruchy kolejno do chwili kiedy skończą im się klocki na planszetkach. Na zakończenie rundy liczymy punkty, zaznaczając ich liczbę na skali umieszczonej na brzegach planszy najmniejszymi klockami (znacznikami punktacji) w kolorach graczy.

W liczeniu punktów bierzemy pod uwagę:

  • najwyższy budynek na planszy – gracz otrzymuje 3 punkty,
  • przewaga budynków w dystrykcie – za każdy dystrykt gracz otrzymuje 2 punkty,
  • liczba budynków na całej planszy będących własnością (czyli na wierzchu jest kolor gracza) – gracz otrzymuje 1 punkt za każdy wieżowiec.

Następuje kolejna runda, dobieramy klocki i dalej budujemy miasta.

Po czterech rundach zwycięzcą zostaje gracz z najwyższą liczbą punktów.

Jestem bardzo ciekawa, czy gra spodoba Wam się tak bardzo jak nam. Styl tej gry, grafika i prostota spowodowała, że udało nam się na nią namówić niejednego nowicjusza. Co do samego grania, to ograłam każdą kombinację tj. na dwie, trzy i cztery osoby. Najciekawiej było w cztery osoby a co ciekawe najbardziej było interesująco gdy gracze kombinowali nie na rozwój swoich zasobów ale na “niszczenie” osiągnięć przeciwników. Często bywało tak, że nikt nie miał najwyższego wieżowca, bo inni mieli równie wysokie, nikt nie miał przewagi w dystryktach, bo wszyscy dbali o to, aby zajmować wieżowce innych. Czasami więc tylko liczba budynków miała znaczenie w punktacji albo gdy gracz miał na tyle podstępną i niepozorną taktykę, że w ostatnim ruchu udawało mu się przejąć budynek i zgarnąć punkty. Ciekawe jest również to, że pomimo, że wszyscy korzystamy z tych samych kart ruchu, to każdy gracz patrzy na kartę ze swojej perspektywy i to bywa zaskakujące.

Ponieważ każdorazowo sytuacja zmienia się od nastawienia  i doświadczenia graczy czy też losowości otrzymanych kart ruchu – trudno wyobrazić sobie taką samą rozgrywkę dwa razy. Ale trzeba też przyznać, że gra jest najciekawsza gdy gramy w nią jednak z rożnymi graczami – bo wtedy musimy rozgryźć ich styl i nastawienie.

A więc … Miłych wielu rozgrywek!

Szczegóły wydawnicze:
Tytuł: Manhattan / Autor: Andreas Seyfarth / Wydawca: Fox Games / Ilustracje: Jacqui Davis, Monika Mucha / Wydanie: polskie / Opis w BGG: BoardGameGeek.com / Liczba graczy: 2 – 4 osoby / Wiek graczy: od 8 lat / Czas rogrywki: ok. 30 minut / Wymiary: 30 x 30 x 7 / Waga: 1472 gram / SCD: 139,95 zł 

Recenzja 1/2019