13Maj
2017
0

Wyjedź w Polskę Luxtorpedą

Gdy karciane dają zwykle sporo frajdy grającym. Zwykle oprócz swojej prostoty, mają jeszcze jedna zaletę … wszędzie można je ze sobą zabrać i nie wymagają zbyt dużej ilości miejsca.

Tak też jest z grą od Wydawnictwa Egmont – „Polska Luxtorpeda”. Pudełko nawet pokaźne jak na rozwiniętą karciankę. Ale co stoi na przeszkodzie aby karty wyjąć z pudełka i zabrać ze sobą w każde miejsce?

„Polska Luxtorpeda” to gra, która świetnie prezentuje polskie tradycje i dobra kulturowe. Chcesz obcokrajowcom pokazać Polskę? Zagraj z nimi w Luxtorpedę! Znajdziecie tu kwintesencję tego co polskie. Zaraz to Wam udowodnię.

Zanim przejdę do zasad to kilka słów o zawartości gry, bo o nią się rozchodzi.

W pudełku znajdziecie 2 komplety kart – podstawowe i dodatkowe. Każdy z kompletów składa się z 7 kategorii. W kartach podstawowych znajdują się następujące kategorie z przykładami obrazującymi daną kategorię:

– dzikie zwierzęta (np. ryś, żubr),

– zwierzęta domowe (np. krowa, gęś ),

– rośliny uprawne (np. marchewka, żyto),

– potrawy (np. barszcz, makowiec),

– święta (np. Wielkanoc, Barbórka),

– pojazdy (np. samolot Iskra, autobus Solaris),

– krajobrazy (np. góry, pole)

W kartach dodatkowych znajdziecie zaś inne, bardziej zaawansowane kategorie:

– baśnie i legendy (np. Złota Kaczka, Legenda o Wandzie),

– przywódcy (np. Emilia Plater, Jan III Sobieski),

– ważne daty (np. 1525 Hołd pruski, 1920 Bitwa Warszawska),

– pomniki (np. Krasnal z Wrocławia, Koziołki z Poznania),

– sport (np. piłka nożna, boks)

– sławni Polacy (np. Papież Jan Paweł II, Pisarz Henryk Sienkiewicz),

– trudne słowa (np. drożdżówka, źdźbło).

Gra jest przystosowana w tych wszystkich kategoriach pod kątem polskich faktów historycznych oraz dorobku kultury i nauki polskiej.

Jeżeli pamiętacie grę „Timeline Polska” to „Polską Luxtorpedę” możecie traktować jako pewnego rodzaju rozszerzenie uwzględniające nie tylko fakty i daty lecz i inne mniej uchwytne elementy kultury i tło polskiej rzeczywistości.

Osobiście gra bardzo mi zaimponowała. Lubię, gdy w grze można czegoś się nauczyć, gdy można przy okazji o czymś z dziećmi podyskutować i wyjaśniać. Każdy może się czegoś nauczyć. Ponadto, autorzy zadbali o to aby dodatkowo opisać karty występujące w poszczególnych kategoriach. Macie więc do dyspozycji ciekawy słowniczek polskiej codzienności, historii i chwały.

Autorem gry jest znany wszystkim Reiner Knizia. Czasami zastanawiam się kiedy ten człowiek śpi, jeżeli stworzył taki ogrom gier planszowych, chociaż akurat ta gra wykorzystuje mechanikę gry Alles Tomate! (tak jak gra  Egmonta “Asterix i Obelix”). Ale trzeba przyznać, że autor ten zwykle gwarantuje dobrą zabawę.

Nie wiem jak Wy, ale lubię też kiedy zasady gry są wprowadzane powoli od najprostszej wersji do trudniejszej. Temu też służy podział w grze na karty podstawowe i dodatkowe.

Na początek rozpakujcie tylko podstawowe karty. Umieśćcie siedem kart kategorii w jednej linii na środku stołu. Dobierzcie do każdej kategorii jedną kartę obiektu z tej kategorii i połóżcie je odkryte pod kartami kategorii. Pozostałe katy obiektu połóżcie w jednym zakrytym stosie w zasięgu wszystkich graczy.

Teraz jest czas na przyjrzenie się kartom a następnie odwróćcie karty obiektu awersem do dołu.

Ustalcie kto rozpoczyna rozgrywkę. Pierwszy gracz odkrywa wierzchnią kartę obiektu. Zwróćcie uwagę w jakiej kategorii występuje ten obiekt, ponieważ teraz trzeba odgadnąć obiekt danej kategorii, które zakryty leży na stole. Udało się komuś zgadnąć? Więc w nagrodę zgarnia odgadniętą kartę i kładzie ją przed sobą. W jej miejsce kładziemy nowo odkrytą kartę. Ważne! Pokażcie tę kartę wszystkim zanim ją zakryjecie.

Gracz który prawidłowo zgadł nazwę obiektu, odkrywa następną kartę ze stosu kart obiektów. Rozgrywka rozpoczyna się na nowo, do chwili wyczerpania kart obiektów.

Na koniec gracze podliczają swoje karty.

Celem rozgrywki jest zdobycie jak największej liczby kart obiektów, więc wygrywa gracz, który trafił najwięcej poprawnych odpowiedzi.

Jeżeli poczujecie potrzebę zmiany w rozgrywce, do kolejnych możecie wprowadzić karty dodatkowe. Zawarte w niej kategorie są trudniejsze, więc możecie dołożyć te kategorie do podstawowych co spowoduje, że więcej kart jest do zapamiętania i rozrywka stanie się trudniejsza i dłuższa. Możecie również zamienić łatwiejsze kategorie z wersji podstawowej na trudniejsze z kategorii dodatkowych lub grać tylko i wyłącznie kategoriami dodatkowymi. Możliwości wyboru jest kilka, więc i rozgrywki na długo pozostaną atrakcyjnymi.

Luxtorpeda to gra dynamiczna, często zabawna, wymagająca dużej koncentracji i refleksu. Za to daję jej bardzo duży punkt.

Może to być kolejna gra po wspomnianym „Timeline Polska” do wykorzystania w szkole jako mały przerywnik od codziennej nauki historii a dający też dzieciom motywację do poznawania nowych zagadnień związanych z historią czy kulturą swojego kraju.

Szczerze polecam grę jako fajną zajawkę historyczną, przy okazji której można rozwinąć tematy. Gra rozwija spostrzegawczość i refleks oraz jest świetnym ćwiczeniem poprawiającym pamięć.

Miłych rozgrywek!

Teraz czas na naszą Pomyślnikową ocenę:

Pomyślnikowa ocena:
Uniwersalność: 7/10
Skalowalność gry: 8/10
Estetyka i wykonanie gry: 8/10
Poziom trudności i złożoności gry: łatwa
Losowość rozgrywki: 7/10
Interakcja: 9/10
Grywalność: 9/10
Czas rozgrywki: 9/10
Czytelność instrukcji: 9/10
Cena: 6/10
Podsumowanie: 8,0
Szczegóły wydawnicze:
Tytuł: Polska Luxtorpeda
Autor: Reiner Knizia
Ilustrator: Robert Konrad
Wydawnictwo: Egmont
Tytuł oryginału i link do BGC: na podstawie mechaniki gry Alles Tomate!
Wiek graczy: 5+
Liczba graczy: 2 – 8 osób
Czas rozgrywki: ok. 10 minut

 

Dziękuję serdecznie za przekazanie gry do recenzji Wydawnictwu Egmont