14Sie
2016
0

Wyćwicz spostrzegawczość z kameleonem Leonem

Ale czy to się da? Czy można sprawić, że nasze dziecko będzie miało sprawniejsze postrzeganie i będzie miało większy refleks?  Łatwiej będzie dostrzegało różnice i zmiany czy też podobieństwa, łatwiej będzie zapamiętywało, będzie bardziej kreatywne? Spostrzegawczość ćwiczymy poprzez wyodrębnianie różnic, szukanie szczegółów, rozdzielanie wrażeń a także poprzez rozbudzanie ciekawości. Jest wiele metod ćwiczenia spostrzegawczości a jedną z nich jest sięganie po gry, które dodatkowo dzięki swojej szacie graficznej i mechanice, zachęcą dzieci do ćwiczeń przez zabawę.

Na rynku wydawniczym pojawiła się świetna seria “Kapitan Nauka” wydawnictwa Edgard. Ci, co uczą się języków obcych kojarzą to wydawnictwo głównie z publikacji wspierających naukę języków, fiszek, programów do nauki, słowniczków itp. Rynek gier planszowych czy karcianych rozwija się bardzo ładnie a nasze gry pojawiają się również na rynkach międzynarodowych. Chwała więc takim wydawnictwom jak Edgard, że nie zapominają jak uczy się nasz mózg i że zabawa to najlepszy sposób na naukę, zapamiętywanie a także wyćwiczenie umiejętności, które sprawią, że nasze dzieci łatwiej i szybciej a przede wszystkim chętniej będą poznawać rzeczy nowe, będą ciekawsze świata.

W ramach serii “Kapitan Nauka” znajdziecie grę autorstwa Agnieszki Biela pt. “Spostrzegawczość z kameleonem Leonem”. Gra jest zapakowana w wygodne do noszenia pudełko z sznurkową rączką, w którym znajdziecie książeczkę oraz karty do gry z rysunkami autorstwa Magdaleny Popovics. Podoba mi się takie rozwiązanie, kiedy wiedza rodziców nie jest wystawiana na próbę, lecz wspierana jest dodatkowym materiałem, który możemy wykorzystać w pracy z naszymi dziećmi. Nie każdy ma wykształcenie psychologiczne czy pedagogiczne, które czasami pomaga w zrozumieniu pewnych mechanizmów w rozwoju naszych dzieci. Uważam, że jeżeli gra chce zasługiwać na miano wsparcia edukacyjnego, to powinna zawierać dość wyczerpującą informację, odnośnie elementów wpływających na edukację dziecka. Na ponad 30-stu stronach książeczki znajdziecie elementy opisujące czym jest spostrzegawczość, jak wpływa na kreatywność dziecka oraz jak rozwija się z wiekiem. Ważnym moim zdaniem rozdziałem książeczki jest opis czynników zakłócających spostrzeganie, co w czasach tabletów, gier, mp4, smatrfonów jest utrapieniem dla niejednego rodzica. Oczywiście, na końcu książeczka zawiera instrukcję gry “Spostrzegawczość z kameleonem Leonem” opisana w prosty i przyjazny sposób.

A co do gry, to jest ona prostą i nie zawierającą zbyt wielu elementów zabawą dla graczy w liczbie od jednego nawet do ośmiu osób. I to jest super! Nie zawsze udaje się uzbierać graczy do zabawy a czasami jest ich aż zanadto – gra w uniwersalny sposób rozwiązuje tego rodzaju dylematy. Wiek graczy również jest kwestią uniwersalną, bo umiejętności poza wiekiem są sprawą dość indywidualną. Jeżeli chcecie poćwiczyć z waszym dzieckiem spostrzegawczość, to jest to gra akurat dla niego.

Jak grać? A to już jest super prosta sprawa.

W pudełku znajdziecie:

  • osiem kart specjalnych,
  • 40 kart dwustronnych,
  • książeczkę merytoryczną wraz z instrukcją.

Cel zabawy jest zależny od wariantu rozgrywki, który wybierzecie. Na kartach specjalnych znajdziecie osiem różnych kameleonów. Różnią się kolorystyką i wzorem jakie przybrały na kartach oraz czasami położeniem muszki pojawiającej się na kartach. Na czterdziestu zaś kartach dwustronnych, pojawiają się wszystkie kameleony za wyjątkiem jednego w miejsce którego, jeden z kameleonów się powtarza.

Wariant nr 1:

Zadaniem graczy będzie odkrycie, którego kameleona brakuje. Wykładacie więc wszystkie osiem kart specjalnych tak, aby były widoczne oraz dostępne dla wszystkich graczy. Karty z powtórzonymi kameleonami kładziemy na stosie by następnie zaczynając od najmłodszego gracza odkrywamy karty (na tę stronę wcześniej niewidoczną). Gracz, który jako pierwszy wskaże, którego kameleona brakuje na karcie i zabiera ją jako swój punkt zwycięstwa. Gra trwa do momentu kiedy karty na stosie się wyczerpią. Zwycięża gracz z największą liczbą kart.

Wariant nr 2:

Do gry użyjemy monetę, która dodatkowo będzie ćwiczyć nasz refleks. Ze stosu karty odwracamy kartę z kameleonami i rzucamy monetą. Kiedy wypadnie orzeł, szukamy kameleona, który się powtarza na karcie i wskazujemy go na karcie specjalnej. Gdy wypadnie reszka, gracze odnajdują na kartach specjalnych kameleona, którego nie ma na karcie. Podobnie jak w poprzednim wariancie, gracz wygrywający zbiera karty zwycięstwa.

Wariant nr 3:

Teraz będziemy ćwiczyć refleks, pamięć i oczywiście spostrzegawczość. Do gry potrzebujemy zwyczajną kostkę do gry. My posiadamy zapasowe kostki głównie z gier z których dziecko wyrosło. Pionki i kostki zawsze się przydają. Na początku ustalamy co poszczególne strony kostki będą oznaczać. Tutaj jest zupełna dowolność. Z tym, że dobrze jest zapisać gdzieś te zasady albo dobrze je przećwiczyć aby dzieci miały pewność, że dobrze realizują zadanie. My podczas gier ustalaliśmy następujące odpowiedniki do pól:

1 oczko: szukamy kameleona, którego nie ma,

2 oczka: szukamy kameleona z lewego górnego rogu karty,

3 oczka: szukamy kameleona z prawego górnego rogu karty,

4 oczka: szukamy kameleona z lewego dolnego rogu karty,

5 oczek: szukamy kameleona z prawego dolnego rogu karty,

6 oczek: szukamy kameleona, który się powtarza.

Zwycięzca, również tym razem zabiera kartę, którą odgadł jako pierwszy.

Gra daje wiele możliwości kombinowania i wymyślania nowych zasad. Do zabawy możecie wprowadzać dowolną ilość dodatkowych reguł i komponentów – wszystko zależy od Waszej inwencji twórczej. U nas w jednej z wersji wpisaliśmy imiona kameleonów i każdego nazwaliśmy inaczej a później posługiwaliśmy się imionami przy rozgrywkach a nie kartami specjalnymi. Imiona były podczepione na kartach tak, że dziecko mogło sprawdzić imię, ale wygrywało ten gracz, który najszybciej połączył wzór i kolor kameleona z imieniem. To była dość trudna rozgrywka, ale wygrana dawała dzieciom jeszcze więcej satysfakcji. Przy okazji refleksu i spostrzegawczości, ćwiczyliśmy wówczas również pamięć.

Ponieważ gry to nasza pasja, mieliśmy do czynienia z ogromem różnych gier i pomimo tego, że “Spostrzegawczość z kameleonem Leonem” jest naprawdę prostą grą, nie wymagająca kombinowania, to moim zdaniem, jest to dobry sposób na pracę z dzieckiem wymagającym usprawnienia funkcji percepcyjno – motorycznych. Gra będzie skutecznie rozwijać umiejętność szybkiego rozpoznawania obrazów wzrokowych, co też przyniesie efekt w postaci płynniejszego czytania i pisania.

Wiadomo, że system oświaty da dziecku tylko podstawy i nic ponad to. Reszta leży po naszej stronie. Ale to wymaga narzędzi i albo samodzielnie będziecie tworzyć materiały do pracy z dziećmi – co serdecznie polecam, albo mądrze skorzystacie z materiałów, dostępnych na rynku, na przykład takich jakie przygotowuje Edgard w swojej serii “Kapitan Nauka”.

5a1a62c765ccdd4d6665da387f59879e

Szczegóły wydawnicze:

Tytuł: Spostrzegawczość z kameleonem Leonem
Seria: Kapitan Nauka
Wydawca: Edgard
Autor: Agnieszka Biela
Wiek graczy: 6 – 9 lat
Liczba graczy: 1 – 8 osób
Czas rozgrywki: 15 – 30 minut

Dziękuję Wydawnictwu Edgard za przekazanie gry do recenzji.

Kapitan nauka 1000