28Sty
2018
1

Ubongo czyli ćwicz refleks i spostrzegawczość

Spostrzegawczość i refleks przydaje się w każdej dyscyplinie życia, nie tylko przy łapaniu pcheł … Dlatego warto wybierać takie zabawy, które będą ten rodzaj umiejętności wzmacniać. Jedną z takich zabaw, będzie na pewno gra “Ubongo” od Egmonta autorstwa Grzegorza Rejchtmana – informatyka i ekonomisty polskiego pochodzenia.

Pan Grzegorz Rejchtman przyznał w jednym z wywiadów, że układanki są nudne, jeżeli nie mają dodatkowych zasad. Podpatrzył jak jego ciotka składała układankę i wpadł na pomysł gry, która dopiero w trzeciej swojej odsłonie stała się prawdziwym hitem na rynku gier, zdobywając liczne nagrody. Gry według Grzegorza Rejchtmana powinny być proste a zasady na tyle łatwo przyswajalne, aby szybko można było przystąpić do zabawy.

“Ubongo” jest grą przeznaczoną dla graczy w wieku od 8 lat. Gra jest bardzo uniwersalna, ponieważ zagracie w nią w pojedynkę oraz z grupą liczącą do 4 osób. Mieści się w dużym i kolorowym pudle ze średnio, ale wystarczająco grubego kartonu.

W pudełku znajdziecie:

  • 48 kafelków (po 12 na gracza)
  • 36 plansz (z 432 różnymi zadaniami)
  • 1 kostka
  • 1 klepsydra
  • 1 woreczek
  • 1 tor rund
  • 58 klejnotów (10 rubinów, 19 szafirów, 10 szmaragdów, 19 bursztynów)

Same elementy gry są bardzo zachęcające do rozgrywki, ale poznajcie zasady – to od razu będziecie chcieli do niej usiąść.

Celem gry jest zdobycie jak najwyższej punktacji poprzez wygrywanie rund i zbieranie najcenniejszych klejnotów.

Zacznę od wariantu wieloosobowego. Aby rozpocząć grę, należy potasować 36 plansz z zadaniami i wybrać wariant gry w który zagracie (łatwiejszy z trzema kafelkami czy trudniejszy z czterema). Potasowane plansze ułóżcie zakryte tą stroną, którą będziecie grać. Na środku stołu połóżcie tor rund z ułożonymi w otworkach kamykami brązowymi (czyli bursztynami) i niebieskimi (czyli szafirami). Obok połóżcie woreczek z pozostałymi kamykami, które później będziemy losować w nagrodę za szybkie ułożenie kafelków. Przygotujcie również kostkę i klepsydrę. Każdy z graczy otrzymuje komplet kafelków. Komplet to 12 różnych, kolorowych części do układania na planszach.

Rozpoczynamy rozgrywkę.

Gra przebiega w dziewięciu rundach. W każdej z nich gracze biorą po jednej planszy ze stosu i odwracają wybranym poziomem rozgrywki. Jeden z graczy rzuca kostką i obraca klepsydrę. Wylosowany symbol wskazuje, poziom na planszy, który będzie uzupełniany.

Gra odbywa się symultanicznie czyli wszyscy gramy jednocześnie. Po wylosowaniu symbolu kostką, odnajdujemy go na swojej planszy z układanką i staramy się jak najszybciej wypełnić pole gry elementami wskazanymi obok symbolu.

Gracz, który zapełni swoje pole układanki tak, że wszystkie kafelki idealnie pasują, daje znać o tym innym graczom wykrzykując “Ubongo!”. Gdy piasek skończy przesypywać się w klepsydrze, gracz który to zauważy mówi “Stop”. Teraz już żaden z graczy nie może kontynuować gry. Wyjątkiem jest sytuacja, kiedy nikt nie zdołał ułożyć układanki. Wówczas odwracamy klepsydrę i czas biegnie od nowa.

Sprawdzamy rezultaty rozgrywki i ustalamy, kolejność ułożonych planszy. To jest czas na zebranie nagród.

Pierwszy gracz, który krzyknął “Ubongo!” otrzymuje szafir (kamyk niebieski) z toru rund i losuje jeden kamyk z woreczka.

Drugi gracz bierze kamyk brązowy czyli bursztyn z toru rund i również losuje klejnot z woreczka. Pozostali gracze, którzy ułożyli na czas układanki, dostają tylko po jednym wylosowanym kamyku z woreczka.

Gracze porządkują stół przed sobą i przechodzimy do kolejnej rundy tj. bierzemy planszę ze stosu a kolejny gracz rzuca kostką i przewraca klepsydrę.

Gra kończy się z chwilą, gdy zabierzemy ostatnie kamyki z toru rund.

Pomimo tego, że niestety często przegrywałam w tę grę zwykle z młodszymi graczami to bardzo przypadła mi ona do gustu. Takie ćwiczenie spostrzegawczości nawet powiedziałabym do cierpliwości (gdy ciągle nie możesz ułożyć planszy to podejrzewasz siebie albo o ułomność albo składasz to na karb wzrostu – że niby dzieci mają bliżej do planszy :)).

Ciekawie wyglądające komponenty gry, prostota i uniwersalność gry sprawiły że “Ubongo” będzie długo gościć na naszych półkach.

A wady? Nie ma chyba gry, której czegoś nie można wytknąć. Dla mnie osobiście gra spokojnie mieściłaby się w mniejszym pudełku. Pomimo dość licznych komponentów opakowanie mogło być o połowę mniejsze. Dla kolekcjonerów gier jest pewien kłopot z ogromem pudeł na szafach, ale trzeba przyznać, że pudełko na regale wygląda bardzo atrakcyjnie.

Dla kogo? Poza maluchami, dla których komponenty byłyby dość niebezpieczne, ze względu na możliwość ich połknięcia to nie widzę przeszkód aby w łatwiejszą wersję gry zagrać nawet z pięciolatkiem – może wtedy warto korzystać z łatwiejszej strony układanek.

Gdzie? Gra wymaga stabilnego miejsca do zabawy, stąd zagracie w nią głównie w domu przy stole czy na podłodze.

Warto na koniec wskazać liczne nagrody i wyróżnienia dla gry “Ubongo”:

  • Najlepsza gra rodzinna Guldbrikken, nominacja (2011)
  • Gra roku, Szwecja (2009)
  • Gra roku – nominacja, Hiszpania (2008)
  • Gra roku, Norwegia (2008)
  • Gra roku, Finlandia (2007)
  • Najlepsza gra dla 8-13 lat, Niemcy (2005)
  • Gra roku – rekomendacja, Austria (2005)

Eksperci związani z rynkiem gier planszowych i karcianych docenili Ubongo w Konkursie GRA ROKU TARGÓW GRA I ZABAWA 2017, organizowanym przez Międzynarodowe Targi Gdańskie S.A. w ramach 6. Targów Gra i Zabawa 2017

Szczegóły wydawnicze:
Tytuł: Ubongo/ Autor: Grzegorz Rejchman / Wydawca: Egmont / Opis w BGG / Liczba graczy: 1-4 osób / Wiek graczy: od 8 lat / Czas rozgrywki: ok. 25 minut / Sugerowana cena: 109,90 zł
Pomyślnikowa subiektywna ocena:
Uniwersalność: 9/10
Skalowalność gry: 9/10
Estetyka i wykonanie gry: 10/10
Poziom trudności i złożoności gry: łatwa
Losowość rozgrywki: 8/10
Interakcja: 9/10
Grywalność: 9/10
Czas rozgrywki: 10/10
Czytelność instrukcji: 10/10
Cena: 8/10
Podsumowanie: 9

Dziękuję serdecznie za przekazanie gry do recenzji Wydawnictwu Egmont.

 

Recenzja  – 1/2018