13Paź
2016
0

Powtórka z historii z “Timeline Polska” od Rebela

Pewnie każdy się ze mną zgodzi, że historię swojej ojczyzny znać się powinno. Obowiązkowo i bez wyjątków. Są daty w historii, które nadają dziejowy sens.

Pamiętam takie badanie, przeprowadzone przed dwoma laty przez TNS Polska. Pomimo deklaracji zainteresowań historią, nieliczne osoby wykazały się wiedzą historyczną, w tym również z podstawowych, najczęściej utartych dat. Jak każdy dorosły Polak, zna z pewnych proporcji datę bitwy pod Grunwaldem, to już inne daty sprawiają nam trudności. Nie twierdzę, że jestem omnibusem w tym zakresie, no nie … ale mam pewną smutną refleksję. Jestem w stanie stwierdzić, iż ta sytuacja się niestety nie poprawia, a wręcz pogarsza. Ale nie jest to recenzja, która ma nas zupełnie zdołować. Na szczęścia widać światełko w tunelu … Rebel korzystając z pomysłu Frederica Henry (pomysłodawcy serii Timeline i Cardline), stworzył piękną historyczną grę “Timeline Polska”. Piękną, bo opatrzoną w wyraziste i kolorowe ilustracje Agnieszki Dąbrowieckiej. Historyczną, bo obejmującą ważne wydarzenia z których znakomita większość nie powinna nam być obca.

Przyznam szczerze, że gdy zapoznawałam się z grą i pierwszy raz przeglądałam karty – zastanawiało mnie, który z moich znajomych odważy się na taki test, czy damy sobie szansę i zachowamy rezerwę do siebie w przypadku niepowodzeń. Tym bardziej, że w towarzystwie mam sporo umysłów ścisłych a jak już humanista, to nie specjalnie zafascynowany historią. Jednak dzięki prostej i ciekawej mechanice gry, udawało się uniknąć większej kompromitacji i poddana próbie nasza wiedza nie była przygnębiająco skromna. Wybór zdarzeń jest tak ciekawie zestawiony, że z chęcią i wielką ciekawością odkrywaliśmy daty kolejnych kart.

Ale od początku…

Generalnie czy Timeline czy Cardline to gry, dobrze opakowane. Piękne, metalowe pudełko dobrze będzie wyglądać w Waszej kolekcji – świetnie też nada się na prezent. W pudełku znajdziecie 110 małych kart oraz instrukcję obsługi.

Każda karta posiada na awersie i rewersie tę samą ilustrację obrazującą dane wydarzenie i jego nazwę. Awers karty zawiera dodatkowo datę zobrazowanego wydarzenia, co znacznie ułatwia odpowiednie ulokowanie karty ale i uczy powiązania daty z akcją. Data jest również sprawdzeniem, czy dana karta została umieszczona prawidłowo.

Gra polega na umieszczeniu swoich kart chronologicznie na linii czasu tworzonej przez wyłożone karty. Aby wygrać musisz jako pierwszy wyzbyć się wszystkich kart z ręki.

Na początku należy dokładnie potasować karty. Gracze otrzymują karty na rękę w liczbie zależnej od uczestników rozgrywki.

Liczba kart na ręce:

– 2-3 graczy: 6 kart

– 4-5 graczy: 5 kart

– 6-8 graczy: 4 karty

Następnie na stole kładziemy odwrócony rewersem do góry (bez daty), stos kart do dobierania. Na środku stołu wykładamy pierwszą kartę ze stosu z tym, że odwróconą awersem do góry – tak aby data wydarzenia była widoczna.

Teraz przed graczami prawdziwe wyzwanie. Po kolei zgodnie z ruchem wskazówek zegara gracze dodają kolejne karty na linii czasu. Karta początkowa wyznacza jak wobec niej będą układały się kolejno dodane karty. Wydarzenia wcześniejsze kładziemy z lewej strony karty a te które miały miejsce później z prawej.

Gracze dobierają karty z ręki dowolnie, samodzielnie decydując, którą zagrają najpierw. Ważne jest to, aby dobrze usytuować kartę. Zdarza się, że niektóre wydarzenia miały miejsce w jednym roku, wówczas obojętne jest czy kartę wyłożymy z prawej czy z lewej strony. Co prawda w naszej rozgrywce dla utrudnienia kombinowaliśmy z miesiącami wydarzeń, ale to było już dość trudne.

Gdy uda się Wam dobrze ulokować kartę to jesteście coraz bliżej zwycięstwa, ale kiedy po odsłonięciu daty, okaże się, że nie trafiliście, to należy chybioną kartę odłożyć do pudełka i dobrać kartę do swojego zestawu kart ze stosu do dobierania.

Gra toczy się w rundach, a każda z rund kończy się z chwilą gdy jeden z graczy dołoży swoją ostatnią kartę. Damo ustalacie liczbę rund – my graliśmy do 10. Ostatnia runda może być również w chwili, gdy nie zostaną Wam już żadne karty na stosie do dobierania kart.

Moim zdaniem gra „Timeline” to gra gwarantująca dobrą zabawę. Pomimo obaw o stan swojej wiedzy, możecie być pewni, że gra będzie świetnie rozbudowywać wiedzę historyczną, przynajmniej w zakresie usytuowania tych zdarzeń w czasie. A fakt, że gra jest dedykowana również na duże grupy graczy, to również jej zaleta (chociaż wówczas timeline jest bardzo długi).

Gra sprawdzi się również z tymi dziećmi, które rozpoczęły swoją edukację historyczną. Gra da im pewne wyobrażenie o zdarzeniach historycznych. U nas najbardziej sprawdzała się metoda grania z dziećmi w parach (dorosły + dziecko). Wówczas dziecko próbowało samodzielnie ułożyć kartę na linii czasu a dorosły był doradcą.

Mam nadzieję, że będziecie bawić się dobrze – bo u nas ta gra świetnie się sprawdziła. Dzięki niej, możecie uporządkować daty zdarzeń historycznych i odświeżyć a może i na nowo poznać fakty, które  umknęły. Dla mnie osobiście taka gra, ma same dobre strony – więc polecam ją serdecznie!

Logo Rebel

Dziękuję Wydawnictwu Rebel za przekazanie gry do recenzji.