23Paź
2016
1

Połącz pary w “Nie do pary” Rebela

Lubię gry w skojarzenia, ponieważ dzięki nim poznajemy siebie nawzajem i rozbudzamy w sobie tą lepszą inteligencję czyli emocjonalną. Poza tym skojarzenia mogą być tak nieprzewidywalne i zaskakujące, że na niektóre naprawdę trudno wpaść. Właśnie dlatego, gdy zobaczyłam instrukcję gry „Nie do pary” od Rebela, wiedziałam, że jest to gra dla nas (w szerokim tego słowa znaczeniu) – gra dla nas i naszych znajomych – bo wszyscy lubimy dobrą zabawę.

W grze chodzi o dobieranie par z 11 wyłożonych na stole zdjęć. Każdy tworzy pary według własnego uznania. Umawiamy się tylko, że dobrze jest objaśnić przyczynę dla której połączyliśmy w pary wybrane zdjęcia.

Otrzymujecie:

  • 156 kart ze zdjęciami (karty dwustronne),
  • 8 kompletów ponumerowanych kart 1-11 (w różnych kolorach),
  • plansza do gry,
  • 100 arkuszy punktowych,
  • klepsydra (90 -sekundowa),
  • zasady gry.

Stwierdzam, że zestaw jest zacny. Kart jest tak dużo, że trzeba troszkę pograć aby trafić na powtórzenia kart i skojarzeń, w końcu macie do dyspozycji 321 unikalnych zdjęć i wielką możliwość kombinowania.

Celem gry jest uzyskanie jak najwyższego wyniku.

Na początku gry rozdajemy każdemu graczowi komplet ponumerowanych kart oraz arkusz punktowy. Na środku stołu rozkładamy planszę z numeracją a przy każdym z numerów kładziemy losową dobraną kartę. W ten sposób na stole mam wyłożone 11 różnych zdjęć. Naszym zadaniem jest połączyć te zdjęcia w pary według dowolnego schematu. Może to być kolor, może to być wspólna nazwa albo użycie przedmiotu. Łączycie przedmioty jak chcecie, ważne jest to aby umieć to później obronić przed innymi graczami. Istotna jest również nasza uniwersalność myślenia. Ponieważ punkty otrzymujemy za pary, które również stworzyli inni uczestnicy gry. Tworząc więc pięć par, bierzcie pod uwagę to, co dla innych może być parą. Ostatnia karta niezestawiona w pary, to Wasze „zepsute jabłko”.

Zaczynamy! Przestawcie klepsydrę i do dzieła. Gracie jednocześnie i macie półtorej minuty na połączenie zdjęć tak, jakby to zrobili inni. Trudne? Wydaje się że nie, ale jednak trzeba troszkę wejść w głowy innych graczy i pomyśleć jakie oni mają skojarzenia. Poza tym, oczywiście dobieranie par odbywa się indywidualnie – tak aby inni gracze nie wiedzieli jak je tworzycie.

Podliczanie punktów polega na porównywaniu swoich wyborów. Pierwszy z graczy ogłasza swój wybór, jednocześnie go objaśniając.  Jeżeli okaże się, że inni gracze również zgłoszą, że dobrali taką parę wówczas wszyscy „jednomyślni” gracze otrzymują po tyle punktów, ilu graczy dokonało takiego samego wyboru. Swoje wyniki zapisujecie na karcie punktacji. Jeżeli nikt nie ma takiej, jak gracz wskazujący wybór, pary – to ów gracz nie otrzymuje żadnego punktu a na karcie zapisuje „0 punktów”. I tak po sprawdzeniu wszystkich par i zapisaniu wyników gracze wskazują swoje „zepsute jabłko” Jest ono warte dwukrotność liczby graczy, którzy wskazali tą samą kartę.
Aby przejść do następnej z czterech rund, wystarczy obrócić dwustronne karty z ilustracjami na drugą stronę. Przy kolejnej rundzie, dobieracie nowe, losowe wybrane ilustracje.
Po czterech rundach podsumowujemy punktację. Wygrywa osoba z najwyższą liczbą punktów.

Jak wrażenia po rozgrywce? Dla nas BOMBA! Gra jest lekka, zasady dziecinnie proste a frajdy co niemiara. W „Nie do pary” zagracie z dziećmi ale i z dorosłymi. Dla dzieci dodatkowo będzie to świetne ćwiczenie skojarzeń i wyobraźni.
Gra jest dedykowana dla 3 do 8 graczy, co powoduje, ze jest to świetna gra rodzinna ale i imprezowa na rozkręcenie towarzystwa. Dobrze sprawdzi się również wśród graczy, którzy się nie znają. Spowoduje, że uczestnicy zaczną się sobie przyglądać a przy porównywaniu wyników zaczną się ze sobą komunikować, często dyskutując o powodach swoich wyborów. Gra delikatnie i nienachalnie przybliży uczestników do siebie. Świetna jest więc również na spotkania integracyjne – przy większej liczbie osób możesz, wprowadzić zasadę pracy zespołowej.

Powiem szczerze, że ilustracje na pudełku są słabe w porównaniu do opakowań w wersjach zagranicznych, chociaż do jakości zawartości nie mam specjalnie żadnych uwag, bo wyglądają dobrze i nic się z nimi nie dzieje przy korzystaniu z gry. Zwykle kupujemy oczami i obawiam się, że pudełko nie przedstawia obiecanego i możliwego do osiągnięcia poziomu frajdy. Ale jest to moje zdanie i mam nadzieję, że co bardziej świadomi gracze chętnie zakosztują w tej grze. Bo naprawdę warto!

Logo Rebel

Dziękuję Wydawnictwu Rebel.pl za przekazanie gry do recenzji.