14Kwi
2017
0

Mózgowe łamańce od Reinera Knizia i Lacerty

Ćwiczenie szarych komórek to jedna z najważniejszych rzeczy aby utrzymać w kondycji sprawność naszego umysłu. Z niczego nie ma nic. Tak powie każdy kto wie, z czym wiąże się zaniedbanie naszego centrum dowodzenia. Jeżeli nie stawiacie sobie nowych wyzwań, nie uczycie się, nie poznajecie nowych rzeczy, niestety niczego dobrego nie możecie też się spodziewać. Kanapowy styl życia to klątwa naszych czasów. A mózg uwielbia stymulację i wyzwania. Takie podejście nakręca nasz umysł do jeszcze efektywniejszej i szybszej pracy. Miło, gdy ćwiczenia są przyjemne i sprawiają nam frajdę i to powoduje, że sięgam po gry, które skutecznie rozruszają moje szare komórki.

Lacerta przygotowała dla nas kilka ciekawych pozycji do jednoosobowych potyczek z grami logicznymi od Reinera Knizia. Zarówno Wydawnictwo  jak i autor znani są ze swoich ambicji, więc sięgając po ich gry możecie być pewni, że się nie zawiedziecie. Tym razem jest podobnie.

W niniejszej recenzji chcę skupić się na dwóch grach z serii od LacertyBrains – Mapa skarbów” oraz “Brains – Uśmiech proszę“.

Mapa skarbów” nawiązuje do starych pirackich map, których treść rozbudza wyobraźnię i pokusę zdobycia bogactwa ukrytego przez korsarzy. W pudełku znajdziecie 25 dwustronnych szablonów z konturami map, 8 żetonów map, instrukcję i książeczkę z podpowiedziami.

Szablony stanowiące podstawę każdej rozgrywki, oznaczone są symbolami poziomu trudności rozgrywki. Znajdziecie tutaj aż 5 poziomów trudności od rozgrzewki po ostateczne wyzwanie. Każdy poziom to 10 szablonów, które pozwolą Wam skutecznie przygotować się do kolejnej próby sił. Ta liczba wariantów sprawi też, że gra nigdy Wam się nie znudzi.

Zadaniem rozgrywającego jest ułożenie w taki sposób żetonów mapy na pustych polach szablonu, aby spełnić wszystkie warunki wskazane na planszy konturu. Warunki te to pary symboli, które musisz połączyć ścieżką, to również wymaganie stawiane przez elementy znajdujące się na żetonach map. Drogi nie wiodą donikąd a liczne symbole na żetonach sprawią, że będą chwile, które rozgrzeją Twoje szare komórki do czerwoności.

Co ważne, autor gry nie pozostawia Cię samego z problemem. Gdy już wyrwiesz wszystkie włosy z głowy, gdy wyjesz ze stresu wszystkie ciasteczka w domu a do sklepu masz za daleko, to sięgnij po książeczkę z podpowiedziami. Dzięki niej ruszysz z miejsca i będziesz miał szansę wyjść z rozgrywki z honorem. Mapa skarbów ujęła mnie swoją prostotą i pomysłowością i wcale nie należy do banalnie prostych gier logicznych. Miła grafika i poręczne pudełko sprawią też, że będzie to całkiem przyzwoity prezent.

W wersji “Uśmiech proszę” będziecie pękali ze śmiechu, a może raczej, będziecie starali się wyjść z tej opresji z twarzą … uśmiechniętą. Ta gra to również 50 jednoosobowych rozgrywek. W praktycznym i niezbyt dużym pudełku, znajdziecie 50 łamigłówek w formie puzzli na 25 dwustronnych planszach, 20 żetonów żółtych uśmiechniętych buziek, 8 żetonów niebieskich obojętnych buziek, 6 pionków, instrukcję i książeczkę z podpowiedziami.

Również tutaj autor daje się rozwinąć wprowadzając element stopniowania trudności. Nazwy poziomów Was zaskoczą. Zaczniecie od rozgrzewki, poprzez pierwsze koty za płoty, niepewny teren, poziom tylko dla ekspertów aby zakończyć na ostatecznym wyzwaniu – które muszę przyznać sprawia dość duże trudności.

W tej wersji gry należy doprowadzić do takiej sytuacji kiedy na planszy znajdą się tylko żółte i uśmiechnięte buźki, zakrywając te niebieskie i czerwone. Ale aby to osiągnąć należy troszkę zapoznać się z ogólnymi zasadami rozgrywki. Wybierz planszę i taką liczbę żółtych pionków, jaka jest wskazana w prawym górnym rogu planszy. W grze chodzi o to, aby tak postawić pionek na planszy, że będzie on się łączył linią prostą (w prawo, w lewo, ukośnie w górę lub w dół) z żółtą buźką, co umożliwi postawienie w tej linii żółtych buziek na wszystkich niebieskich, sprawiając, że buźki będą już uśmiechnięte. Na czerwonych buźkach będziemy mogli położyć buźki niebieskie co z kolei zobojętni smutne buźki. W kolejnym ruchu i tak, trzeba będzie sprawić, aby buźki niebieskie zostały zakryte uśmiechniętymi. Generalnie efekt końcowy powinien być taki, że po wykorzystaniu wszystkich dostępnych dla danej planszy pionków, likwidujecie wszystkie obojętne i smutne minki, pozostawiając planszę całą w żółtych i uśmiechniętych buźkach. Co ważne, każda łamigłówka ma jedno prawidłowe rozwiązanie, więc czasami trzeba troszkę pogłówkować, aby osiągnąć pożądany efekt. Również tym razem nie jesteśmy pozostawieni sami sobie. W przypadku beznadziejnych rezultatów zawsze możecie sięgnąć po podpowiedzi.

Muszę przyznać, że na początku myślałam, że będzie to dość prymitywna seria, lecz po pierwszych moich rozgrywkach a później rozgrywkach córki, uznałam że gra jest absolutnie warta polecenia. Będzie naprawdę miłym prezentem dla dziecka, które lubi jednoosobówki, ale i dla dorosłego a nawet seniora. Ćwiczenia naszych umiejętności zapamiętywania, logicznego myślenia czy koncentracji mają znaczenie w każdymi wieku. Więc obdarowywanie bliskich tego rodzaju prezentami ma niemałe znaczenie.

Gra przypadnie również do gustu osobom nie wprawionym w grach i nie lubiącym rozchminiania instrukcji rozgrywki. Jestem przekonana, że symboliczna wręcz instrukcja nie odstraszy nikogo.

A tych, którym gra przypadła do gustu ucieszy pewnie fakt, że Lacerta wydała jeszcze jedną grę z serii pod tytułem Ogród Japoński.

 

Nasza pomyślnikowa ocena wygląda następująco:

Pomyślnikowa ocena:
Uniwersalność: 10/10
Skalowalność gry: 10/10
Estetyka i wykonanie gry: 7/10
Poziom trudności i złożoności gry: 5 poziomów trudności
Losowość rozgrywki: 8/10
Interakcja: 5/10
Grywalność: 8/10
Czas rozgrywki: 8/10
Czytelność instrukcji: 8/10
Cena: 6/10
Podsumowanie: 6.9
Szczegóły wydawnicze:
Tytuł: Brains: Mapa skarbów i Brains: Uśmiech proszę!, Autor: Reiner Knizia, Ilustrator: Andreas Resch, Wydawnictwo: Lacerta, Wiek graczy: 8+
Liczba graczy: 1 osoba, Czas rozgrywki: ok. 5- 20 minut

 

Dziękuję Wydawnictwu Lacerta za udostępnienie gier do recenzji.