03Sie
2018
0

Łap za słówka – od Egmonta imprezówka

Kto nie zna gry w  “Państwa i miasta”?  Każdy, kiedyś w szkole, na wycieczce , z kolegami, gdzieś, coś – ale grał. My przyznam szczerze, jesteśmy cały czas “mordowani” tą grą przez nasze dziecko. Przyszły na nas takie czasy, że już nie zawsze gra jest na kartce papieru ale w smartfonowej rzeczywistości. Na szczęście, na nasze szczęście – na rynku pojawiła się gra od Egmonta “Łap za słówka!”, która ma szansę skutecznie zastąpić elektroniczne szaleństwo.

W tej grze celem jest zdobycie jak największej liczby punktów, dzięki przypominaniu sobie słów różnych kategorii. Fanom negatywnej interakcji powiem, że w grze jest szansa na odbieranie punktów przeciwnikom. Nie jest to “hardcore” ale zawsze można narazić się innym współgraczom.

“Łap za słówka!” to gra dla minimum dwóch graczy. Do dyspozycji macie jednak taką liczbę akcesoriów alby mogło w nią zagrać spokojnie sześć osób. Co do kryterium wiekowego, to tutaj wyznacznikiem będzie umiejętność pisania, bo z tego w czasie gry korzystamy.

W pudełku znajdziecie:

  • 21 tekturowych kafelków z literkami,
  • 6 kostek z 18 symbolami,
  • 99 żetonów punktów,
  • 6 zasłonek,
  • 1 klepsydra (60 sek.)
  • 1 notes z kartami do wyrywania.

Do rozpoczęcia gry, każdy powinien otrzymać: kartkę z notesu, długopis lub ołówek oraz zasłonkę. Przed rozpoczęciem gry, zapoznajcie się koniecznie ze znaczeniem rysunków kategorii. To dość istotne aby wiedzieć co mieści się pod znaczeniem rysunku, aby nie tracić czasu na czytanie instrukcji w trakcie gry. Na środek stołu kładziemy klepsydrę i kafelki z odwróconymi i pomieszanymi kafelkami literek. Z boku kładziemy na sosie żetony z punktami.

Rozpoczyna najmłodszy gracz i rzuca na środek stołu wszystkimi kostkami. Rzucający gracz jako pierwszy wybiera interesującą dla niego kategorię, która pojawiła się na wierzchu kostki. I tak kolejni gracze biorą po kostce, aż do chwili gdy każdy będzie miał swoją kategorię. Kostki są widoczne dla wszystkich graczy. Odwracamy klepsydrę i jedną z literek. Czas start ….

W tym czasie należy wpisać maksymalnie 3 słowa z wybranej kategorii rozpoczynające się na wybraną literę. W drugiej kolumnie zaś wpisujemy słowa z kategorii przeciwników. Słów nie może być więcej niż wszystkich uczestników gry. Czas minął ….

Teraz przyznawanie punktów. Gracz, który rzucał kostkami wyczytuje na głos słowa swojej kategorii. Gdyby okazało się, że inny gracz wypisał to słowo w kolumnie “inni gracze”, to punktowany gracz, wykreśla każde słowo wyczytane przez przeciwników z jego kategorii.

Gracz ma jeden punkt, za każde niewykreślone słowo. Tak samo odczytują słowa kolejni gracze. Na koniec, każdy zabiera tyle żetonów z punktami, ile ma niewykreślonych słów na liście.

W kolejnej turze, kostkami rzuca gracz po lewej stronie.

Gra kończy się, gdy któryś z graczy zdobędzie 15 puntów. Wygrywa gracz z największą liczbą żetonów punktów.

Gra bardzo przypadła nam do gustu. Maleńki stres z upływającym czasem oraz zastanawianie się, kto jakie słowo wstawi na słowjej liście aby móc je wykreślić jest naprawdę super.

Poza tym ciekawym zastosowaniem gry, jest wykorzystanie jej do nauki języków obcych. Przyznam, że to też nas mocno podkręciło – bo o ile robi się trudniej. Prawda?

Gra rozwija zasób słownictwa i uczy działania pod presją czasu. Mam nadzieję, że również Wam gra spodoba się bardzo.

Szczegóły wydawnicze:
Tytuł: Łap za słówka! / Autor: Hartwig Jakubik / Ilustracje: kinetic / Koncepcja: Wolfgang Kramer, Michael Kiesling / Wydawca: Egmont / Opis w BGG / Liczba graczy: 2 – 6 osób / Wiek graczy: od 10 lat / Czas rozgrywki: ok. 30-45 minut / Sugerowana cena: 69,90 zł

 

Dziękuję serdecznie za przekazanie gry do recenzji Wydawnictwu Egmont.

Recenzja  – 7/2018